Wietnam- co mnie zaskoczyło? 8 rzeczy, o których warto wiedzieć przed podróżą,
Zaktualizowano: 8 sty
Wietnam od dawna był na mojej liście podróżniczych marzeń. Rok temu miałam już kupiony bilet lotniczy, jednak nie udało mi się otrzymać wizy na czas, w tamtym momencie obywatele Polski nadal podlegali obowiązkowi wizowemu.
Dziś sytuacja się zmieniła: Polacy mogą wjechać do Wietnamu bez wizy na 45 dni, co tylko ułatwia planowanie podróży.
Poniżej zebrałam rzeczy, które najbardziej mnie zaskoczyły w Wietnamie, zarówno te pozytywne, jak i te, na które warto się przygotować.
Ruch drogowy w Wietnamie i chaos, który działa.
Ruch drogowy w Wietnamie na pierwszy rzut oka wygląda jak całkowity brak zasad. W rzeczywistości to chaos kontrolowany, oparty na doświadczeniu i przewidywaniu ruchów innych.
Musisz wiedzieć:
• formalnie, aby legalnie prowadzić skuter, potrzebne jest wietnamskie prawo jazdy
• wielu turystów jeździ bez niego, ale w razie kontroli lub wypadku ryzyko jest ogromne

2. Przechodzenie przez ulicę i niezapomiane doświadczenie.
Przechodzenie przez ulicę w Wietnamie to coś, czego nie da się wytłumaczyć- to trzeba przeżyć.
Najważniejsza zasada:
idź spokojnie, równym tempem i nigdy się nie cofaj.
Pojazdy cię ominą. Panika działa na twoją niekorzyść. Pierwsze przejście to test nerwów, kolejne, to już czysta mechanika.
3. Pałeczki w Wietnamie są zaskakująco długie
Wietnamskie pałeczki są wyraźnie dłuższe niż te znane z Chin czy Japonii. Dla osób, które rzadko z nich korzystają, jedzenie może być początkowo nieporęczne.
Da się przyzwyczaić, ale wymaga to chwili cierpliwości. To drobiazg, który jednak zapada w pamięć.
W pierwszej restauracji myślałam, że to tylko ich wymysł. Wszystko zmieniło się jednak, gdy weszłam do drugiej, trzeciej, a potem kolejnej i kolejnej. Każda z tych restauracji miała dokładnie takie same, nienaturalnie, dla mnie długie pałeczki.
4. Street food w Wietnamie jest lepszy niż restauracje
Uliczne jedzenie w Wietnamie to absolutna podstawa lokalnej kuchni.
Zasada jest prosta:
• dużo ludzi przy stoisku → jedz
• pusto → odpuść
Street food jest często:
• świeższy
• tańszy
• smaczniejszy niż jedzenie w restauracjach
To właśnie na plastikowych stołkach przy ulicy zjadłam najlepsze posiłki.
I swoją drogą- nie przejmuj się wielkością tego stołeczka, ponieważ bez problemu wytrzymuje naprawdę spore gabaryty. Ja początkowo zastanawiałam się, czy takie krzesełko udźwignie moje 50kg+. ;p


Kawa w Wietnamie jest jedną z najlepszych na świecie
Wietnam słynie z kawy i to nie bez powodu.
Jako pierwszoligowa kawomaniaczka pierwsze, co zrobiłam w restauracji- a właściwie w kawiarni, to oczywiście zamówiłam najpyszniejszą, najbardziej tradycyjną i najbardziej wietnamską kawę.
Dla mnie kawa zawsze musi być mocna i gorzka. Jakież było moje zdziwienie, gdy wietnamska kawa okazała się jednocześnie mocna, gorzka i karmelowa.
Najpopularniejsze rodzaje:
• kawa z mlekiem skondensowanym jest bardzo słodka i intensywna
• czarna kawa o karmelowym posmaku, wynikającym ze sposobu palenia ziaren
Kawa z jajkiem to osobny temat. Brzmi kontrowersyjnie, ale smakuje jak deser. Żałuję, że spróbowałam jej dopiero pod koniec wyjazdu.

6. Styl życia Wietnamczyków i ich ciągła aktywność
O 5 rano miasto już żyje.
W parkach odbywają się treningi, spacery, ćwiczenia na plenerowych siłowniach.
Wieczorem ci sami ludzie:
• pracują
• gotują
• sprzedają jedzenie
Mam wrażenie, że dzień w Wietnamie się nie kończy, tylko zmienia formę.
Przy okazji, dzięki temu łatwo zauważyć, kto jest lokalnym mieszkańcem, a kto turystą. Nie mam tu oczywiście na myśli wyglądu etnicznego. Chodzi raczej o rytm dnia.
Turyści do późnych godzin nocnych, mam na myśli 3:00, czasem nawet 4:00 czy 5:00- dopiero wracają do hosteli lub resortów. Lokalsi natomiast, czyli Wietnamczycy, o tej porze często zaczynają już swój dzień. I bardzo często zaczynają go od jakiejś formy aktywności.

7. Język angielski i rosyjski w Wietnamie
Po angielsku da się porozumieć głównie w miejscach turystycznych. Poza nimi bywa trudno.
Zaskoczeniem był dla mnie częsty rosyjski- szczególnie w popularnych kurortach. Kilkukrotnie zagadywano mnie w tym języku, zakładając z góry, że pochodzę z Rosji.
8. Ceny w Wietnamie- jest tanio
Wietnam jest krajem tanim, ale warto zachować realizm.
Orientacyjne ceny:
• kawa lub smoothie: 5-8 zł
• street food: 15-25 zł
• noclegi: sensowne pokoje od 40-80 zł za noc
To nadal znacznie taniej niż w Europie, ale opowieści o luksusach za kilka złotych są dziś mocno przesadzone.



Komentarze