Co warto zobaczyć będąc w Ho Chi Minh
- Iwona Szpakowska
- 7 sty
- 4 minut(y) czytania
Ho Chi Minh City to ogromne miasto, po którym, wbrew pozorom-podróżuje się naprawdę przyjemnie. Jest dobrze skomunikowane, logicznie rozplanowane, bez poczucia błądzenia w ślepych uliczkach. Ludzie są pomocni, a miasto, mimo intensywnego tempa, potrafi być zaskakująco przyjazne dla oka.
Oto moja lista, miejsc ktore należy zobaczyć będąc w Ho Chi Minh.

Spędziłam tam zaledwie dwa dni, więc nie mam zamiaru udawać ekspertki ani wyliczać, „ile to ja nie zobaczyłam”. Prawda jest prostsza: chciałam po prostu dobrze spędzić czas, możliwie blisko lokalnego życia. I uczciwie- pierwszego dnia okolica kompletnie mnie nie zachwyciła. Złapałam się nawet na myśli, dlaczego w ogóle wybrałam ten kierunek.
Dopiero drugiego dnia wszystko zaczęło się układać. Zrozumiałam rytm miasta, jego energię i chaos, który ma w sobie dziwną harmonię. Wtedy właśnie dotarło do mnie, dlaczego Ho Chi Minh City było dobrym wyborem na urlop.
Bo to miasto tylko z pozoru jest spokojne i zwyczajne. Jeśli dasz mu chwilę, odwdzięczy się znacznie większą liczbą wrażeń, niż się spodziewasz.
Lokalne kawiernie z klimatem
Całkowitym przypadkiem trafiłam do bardzo wyjątkowej kawiarni Magic Beans| Coffee& Matcha Studio . To miejsce będzie działać jeszcze mniej więcej przez rok- później właściciel zaczyna studia magisterskie i planuje ją zamknąć na ten moment. Jeśli więc chcesz ją odwiedzić, nie odkładaj tego na później.
Rozmawiałam z właścicielem i przyznał, że dziennie zagląda do niego zaledwie 10-12 osób. Szczerze? Byłam w szoku, że to wystarcza, by utrzymać lokal w Wietnamie. Szybko jednak zrozumiałam dlaczego- ta kawiarnia jest prowadzona bardziej hobbystycznie niż biznesowo.
Do każdego gościa właściciel podchodzi z ogromną uważnością. Rozmawia o życiu, swoich doświadczeniach, a przy okazji opowiada dużo o samym Wietnamie. Najlepiej trafić tu na samym początku pobytu, bo dostaniesz mnóstwo autentycznych polecajek takich, których nie znajdziesz na Google Maps, a przynajmniej nie od razu.
Tutaj jest ich profil na Instagramie:

Taka ciekawostka, kot z profilu nazywa się Magic.
Dodatkowo, gdy udasz się bardziej na północ, czyli do Da Nang- chyba jedno z malowniczych miejsc w Wietnamie, koniecznie odwiedź Passport Coffee Lab.
To już bardziej komercyjne miejsce- tak przynajmniej określił je sam właściciel, ale wietnamską kawę robią tam rewelacyjną.
Link do wizytówki Google Maps jest tutaj:
Tajska restauracja w Wietnamie? Spokonie, nikt nie kontroluje jakie jedzenie jesz na wyjeżdzie
Masz ochotę na tajskie jedzenie w Wietnamie? Po prostu je zjedz. Nikt nie sprawdza, czy „wypada”.
Przez przypadek trafiłam na świetną tajską restaurację- bez poleceń, bez TikToka, bez Insta. Tanio, pysznie i szczerze: takiego Pad Thaia nie jadłam nawet w Tajlandii.
Jedyny minus? Brak mango sticky rice. Mogło być idealne 10/10, a tak muszę dać 9,5/10. I tak bardzo wysoko na mojej liście.
A mowa o Quán Thái Khapi, oddalonego od downtown ale w malowniczej okolicy, bardzo tradycyjnej.
Link do Google Maps, jest tutaj:
Flyover i doświadczenie lepsze niż w Tokio
Pewnie kojarzycie z TikToka lub Instagrama te wszystkei filmiki z Tokio, na których ludzie pokazują swoje doświadczenia z sali iluminacji. Na zdjciach i wideo wygląda to spektakularnie, ale jest coś, czego internet już nie pokazuje, czyli tłumy. Ogromne tłumy.
Wiem, bo byłam i też ich nie pokazałam.
Tymczasem na Ho Chi Minh City, za niecałe 40 PLN, można przeżyć znacznie lepsze doświadczenie. Bez ścisku i chaosu. Serio, Byłam tam praktycznie sama, może z czterema innymi osobami.
Czasem mniej popularne miejsca wygrywają z tymi ,,instagramowymi". I to z dużą przewagą.
Dopłacają jakieś 10 PLN, możesz także wejść na punkt widokowy. Ja jednak nie miałam na tyle czasu, wię sobie odpuściłam. Teraz mi szkoda. :/
Link do Flyover Starry Sky Art Museum na Google Maps:

Downtown Ho Chi Minh
To właśnie tutaj znajdują się najbardziej kultowe miesca w mieście. Dla mnie, ciekawe do zobaczenia, ale niekoniecznie do zwiedzenia od środka. Dlatego, idąc w kierunku miejsc, któore interesowały mnie bardziej, zrobiłam kilka zdjęć i ruszyłam dalej.
Wciąż uważąm, że warto przejść się obok. Okolica jest naprawdę malownicza.
A w tej części miasta są aż trzy miejsca, których nie można pomiąć.
Urząd miasta:
Muzeum Miasta:
Gmach Opery w Sajgonie:
Pałac Zjednoczenia:

Popularna ulica Ho Chi Minh, czyli Nguyễn Huệ
To jedno z tych miejsc, gdzie naprawdę warto zwolnić. Odłóż telefon na chwilę, rozejrzyj się, zrób kilka zdjęć, najlepiej nie tylko budynków, ale ludzi.
Usiądź w jednej z knajpek, zamów sajgonki (jedną… albo dziesięć, jeśli wciągnie Cię klimat) i po prostu popatrz. Na młodych Wietnamczyków robiących selfie, starszych spacerujących bez pośpiechu, na codzienne życie miasta, które tu pulsuje najmocniej.
Nguyễn Huệ to nie atrakcja „do odhaczenia”. To miejsce, które najlepiej chłonie się powoli- obserwując, słuchając i pozwalając miastu zrobić na sobie wrażenie.

Japońska dzielnica
Tutaj mam mieszane uczucie, ponieważ zdecydowanie za mało czasu tam spędziła.
Byłam tam w południe i chyba popełniłam błąd. Polecam przejśc się tam, ale po zmroku. Gdy będą włączone wszystkie neony, a vibe zrobi się jak z tradycyjnej japońskiej dzilnicy z domieszą Cyberpunka.
Saigon Japan TownSaigon Japan Town:

Taki był mój intenstywnydzień w Ho Chi Minh. Czy mogłam zobaczyć więcej? Pewnie tak. Ale lubię czasem zwolnić- zatrzymać się i po prostu być, obserwować ludzi i miasto.
Mam nadzieję, że Cię zainspiruję. Nie tylko do podróży do Wietnamu, ale do samego podróżowania. Świat staje się bezpieczniejszy, gdy przestajesz z nim walczyć i pozwalasz się ponieść.


























Komentarze