top of page
Blog


W odwiedzinach u “Kevina samego w domu”
Co prawda święta już za nami, ale chyba każdy z nas marzył w dzieciństwie, by polecieć do Chicago i choć na chwilę zamieszkać w domu Kevina z filmu „Kevin sam w domu”. Tak się złożyło, że pisząc te słowa, jestem w samolocie, oglądam właśnie „Kevina”, a jutro czeka mnie podróż za miasto, by spełnić to małe, dziecięce marzenie. Choć nie mam możliwości wejścia do tego cudownego domu, samo zobaczenie go z zewnątrz będzie dla mnie ogromnym przeżyciem. Dom Kevina McCallistera nie z
Iwona Szpakowska
3 sty3 minut(y) czytania
bottom of page